ono, miasto





Robert tydzień temu pożyczył mi radzieckiego rosyjskiego Horizona 202. przyznam że na początku podchodziłem dość sceptycznie do tego aparatu, traktowałem go jako coś w rodzaju Lomo (tylko trochę droższy, ciężej dostępny:).
na zdjęcia w sumie miałem dość niewiele czasu (jakąś godzinę od czasu odebrania go od Roberta) więc szybko w tramwaj i do centrum. rezultaty? jestem rozbity:) takich rzeczy się nie spodziewałem, po prostu mnie zauroczył. tylko warszawa nie jest miastem do tego typu zdjęć. Nowy Jork? (tu można wstawić ikonkę marzyciela:)
Pin It
14 komentarze/y
Kategoria: analogowo, miejsca Tagi: budynki, horizon 202, kodak, warszawa
|






