brześć, terespol, warszawa




Środa, wstajemy z samego rana. Za oknem ciemno, wieje wiatr. Pakuję się z myślą, że jeszcze dziś będę w Warszawie – w końcu wyśpię się we własnym łóżku. Z drugiej strony chciałbym tu jeszcze zostać chociażby te 2-3 dni, poczuć to miasto bardziej, popatrzeć na ludzi, odwiedzić te wielkie blokowiska…

Podróż do Brześcia mija bardzo szybko – w przedziale mamy wygodne łóżka, jest ciepło i gra białoruska muzyka. Brześć wita nas mżawką. Mamy niecałe dwie godziny, więc idziemy wydać resztę białoruskiej waluty. W jednym ze sklepików kupujemy 17 batoników – kasjerka patrzy na nas z lekkim uśmiechem.

Brześć - Dawid Markoff

W dużej sali dworca czekamy na odprawę. Jacyś mężczyźni upychają kartony papierosów, jakaś kobieta pyta, czy nie przewieziemy dwóch paczek. „Niet, niet, niet!” – trzeba to powtórzyć kilka razy, aby w końcu dała spokój. Miły uśmiech białoruskiej celniczki i możemy iść do pociągu.

Brześć - Dawid Markoff

Po chwili jesteśmy już w Terespolu – przełączamy się na polskie sieci, uruchamiamy internet. Wychodzi słońce, robi się ciepło. Idziemy na herbatę i cieszymy się, że jesteśmy już w Polsce.

Warszawa wita nas późnym wieczorem. Widok oświetlonego Stadionu Narodowego, grająca muzyka, tłumy ludzi… Jesteśmy u siebie!

* * *

W podróży towarzyszył mi Robert Danieluk:
robertdanieluk.com
Oprowadzał nas Sergiusz (wielkie dzięki!):
twoserge.fotolog.pl




skomentuj
kategoria: miejsca, mobilnie, wyprawy tagi: , , , ,








warszawa, terespol, brześć




Terespol - Dawid Markoff

Terespol – jeszcze Polska. Jest zimno, wieje wiatr, chwilami zacina mżawka. Moje skojarzenie z tym miejscem? Miasto kantorów. Jesteśmy tu jedynie kilka godzin. Następny przystanek: Brześć. Telewizory, wielkie torby wypakowane produktami z Biedronki – jest już noc, stoimy do odprawy celnej wśród Białorusinów, którzy wracają z zakupionymi w Polsce rzeczami. Jest nerwowo – podczas pakowania zapomniałem ubezpieczenia. Smutny białoruski celnik straszny nas powrotem do Warszawy – „tu jest Brześć, nie Warszawa” mówi z pogardą w głosie. W końcu się udaje, przechodzimy dalej. Zimny dworzec i po chwili przytulny przedział w pociągu relacji Praga-Moskwa, a tam pyszna herbata w filiżankach z herbem Federacji Rosyjskiej.

Brześć - Dawid Markoff

Przestawiamy z Robertem (na zdjęciu powyżej) zegarki i jesteśmy gotowi na kolejny przystanek – Mińsk, cel naszej podróży.




skomentuj
kategoria: miejsca, mobilnie, wyprawy tagi: , , , ,






 







menu




informacje
wyprawy na wschód i nie tylko




najnowsze wpisy







kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
fudoff - fotografia kulinarna
instagram
youtube
facebook



Zasubskrybuj mój kanał na Youtube. Znajdziesz na nim filmy z moich wypraw, dzienne vlogi, a wkrótce filmy backstage z sesji fotograficznych.










Niesamowity budynek LEGO House i maluteńkie, ale urokliwe Billund. Do tego położone niedaleko portowe miasto Vejle z przedziwną architekturą. Zobacz→









Sesja zdjęciowa do kampanii „Ogródki ze smakiem” organizowanej przez Electrolux. Niesamowicie pozytywna i pełna energii Jagna Niedzielska! Zobacz→









Wykonałem kilka zdjęć do najnowszej książki Marty Grzebyk z Krytyki Kulinarnej. Okładka + przekładki. Jak zawsze w super ekipie ze Studia Odczaruj Gary! Zobacz→









Mój drugi raz w tym roku na Ukrainie. Tym razem położony 20km od granicy z Federacją Rosyjską Charków! Zobacz→









Bergen to drugie największe miasto w Norwegii. Co trzeci mieszkaniec jeździ tu Teslą, a cheesburger kosztuje 16zł. Zobacz→









Betonowa Podgorica, górzysty i deszczowy Zabljak czy nadmorskie Tivat, Budva i Kotor. Czarnogóra jest piękna, ale i bardzo dzika. Zobacz→









Lato i szybki wypad do Kijowa na przetestowanie covideowych paszportów! Upalnie, słonecznie., intensywnie! Zobacz→










Fajna sesja zdjęciowa dla Mercedesa i Sixt. Nowa jakość w biznesowych przewozach gwarantowana przez współpracę obu firm.. Zobacz→










Władysławowo, Jurata, Jastarnia, Chałupy, Muzeum Figur Woskowych, deszcz, wiatr, diabelskie koło, roller coster... Przeczytaj→










Album Polaroids to mój hołd złożony fotografii natychmiastowej. Dla mnie osobiście najfajniejszemu okresowi w mojej przygodzie z fotografią. Zobacz→










Sesja zdjęciowa z Kingą i Agnes w bieliźnie God Save Queens!. Zobacz zdjęcia→










Durres i Tirana - dwie twarze chaotycznej i szalonej Albanii. Zobacz i przeczytaj relację→










Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→










Reklamowa sesja zdjęciowa do magazynów Viva! Oraz Uroda Życia. Zobacz zdjęcia→










Ada i Aleks do sierpniowego wydania Digital Camera Polska. Tu w wersji reklamowej - rozszerzonej o elementy graficzne. Zobacz zdjęcia→










Sesja zdjęciowa z modelem i modelkami dla Diamond Dust do kolekcji wiosna/lato 2018. Zobacz zdjęcia→










Piękne Karolina i Lila na zdjęciach, które wykonałem dla Rimmela do kampanii Fake or Real. Zobacz→










Dwa dni pełne zdjęć. Najpierw Reduta Banku Polskiego i 12 dziewczyn, a następnie Studio Czarnobyl i fotografia produktowa. Zobacz→










Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→




© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone