Niedziela.
Poranek w Batumi = słońce i 28 stopni (chyba w cieniu!). Widok z balkonu mamy ciekawy. Na klatce schodowej już trochę mniej, ale to chyba nowy blok… Dobra, idziemy połazić, bo szkoda dnia!








Dochodzimy do centrum. Pomysł pada natychmiast – wjedziemy kolejką na jeden ze szczytów. Nie ma to klimatu jak w Cziaturii, wszystko tu ultra nowoczesne. Ale i tak jest super, widoki niesamowite. Na górze jakiś Turek pyta skąd jesteśmy. „Poland” „Holland?” „POLAND!”. Jest wniebowzięty, chce zrobić sobie ze mną zdjęcie… Ja pierdolę, serio? No ale niech ma, poznał człowieka z Europy, wszystkie kobiety Istambułu jego.



Ten dzień jest leniwy, spacerujemy, zachodzimy na jedzenie, piwo i lemoniadę (podczas pobytu w Gruzji pijemy jej baaaardzo dużo). Batumi jak już pisałem wczoraj jest bardzo relaksujące. W sumie mógłbym tu zostać o wiele dłużej – dla samego spacerowania i przesiadywania nad brzegiem Morza Czarnego (pomimo, że nie widzę tu piaskowych plaż – same pokryte małymi kamykami).
W tle niebo zlewa się dosłownie z wodą. Bardzo dziwny widok, praktycznie nie widać momentami linii wody… Fotografuję jachty na tle tych szkaradnych budynków. Miejscowi patrzą z zaciekawieniem co mnie w tym tak fascynuje…












Po powrocie do domu czuję niedosyt, więc wychodzę wieczorem na spacer. Fotografuję budynek McDonald’s (ochroniarz nawet proponuje mi, że zrobi mi na jego tle zdjęcie – w Polsce nie do pomyślenia!), a następnie idę nad morze zobaczyć wspaniały zachód słońca – rany, mógłbym tu przychodzić co wieczór! Niestety zaczyna padać, więc mój plan nocnego spaceru po centrum upada. Szkoda. Mam świadomość, jak mało tego miasta zobaczyłem, jak mało odkryłem – nie lubię tego uczucia.



Ktoś mi napisał na Instagramie, że Batumi to taki kurort pełen rosyjskich Januszy. Tak, może trochę i tak, może w sezonie nawet bardziej tak. Miasto to ma jednak swój klimat – takie połączenie kiczu i czegoś nowoczesnego, szalonej architektury połączonej z czymś, co można nazwać „architekt płakał jak projektował”… Batumi to rownież super uliczki, przypominające te z Włoch, pełne fajnych kafejek. Wrócę tu, to już postanowione.
Jutro wracamy do Tbilisi.
kategoria: cyfrowo, mobilnie, wyprawy tagi: batumi, gruzja, iphone, x100s
menu
o mnie
wyprawy na wschód i nie tylko
najnowsze wpisy
- hong kong: cmentarz pok fu lam
- hong kong: ma wan
- hong kong: wioski rybackie ma wan chung i tai o
- hong kong ponownie 1
- witaj hong kongu, ponownie!
- ogień!
- toruń ponownie 2
- toruń ponownie 1
- toruń, wschód słońca
- trash
- roxi
- displate party
- po prostu praga
- anita
- helsinki, suomenlinna
- helsinki 2
- helsinki 1
- prom z tallinna do helsinek
- estonia, narwa – dzień zwycięstwa w moskwie
- estonia, tallinn
- doha, lotnisko
- hong kong 3
- hong kong 2
- hong kong, sai wan swimming shed
- hong kong, victoria peak
- hong kong 1
- wietnam, saigon 3
- wietnam, jest dobrze!
- wietnam, saigon 2
- wietnam, pałac zjednoczenia
kategorie
- abstrakcje
analogowo
backstage
Bez kategorii
chłopaki
cinemagraph
cyfrowo
dziewczyny
kulinarne
miejsca
mobilnie
osobowości
panoramy
pierdupierdu
polaroid
poradnik
portfolio
przedmioty
publikacje
różne
wydarzenia
wyprawy
archiwum bloga
moje rzeczy
portfolio
instagram
youtube
tiktok
moja muzyka
pogadajmy podcast


Moje muzyczne alter ego! Na platformy streamingowe trafił właśnie mój drugi album muzyczny! 40 minut muzyki, 14 utwórów + bonus. Wpadnij, odsłuchaj i podaj dalej (album dostępny jest równie na Apple Music i Youtube Music):

Jako że to blog, to mam tu również klasyczne blogowe wpisy, w których pokazuję moje codzienne życie: sesje zdjęciowe, wyprawy i tym podobne rzeczy. Wszystko mobilnie, ze smartfona:

Jeżeli spodobały ci się moje materiały na Youtube lub zdjęcia, postaw mi kawę - będzie mi naprawdę niezmiernie miło:


Parada w Moskwie 9 maja. Moim ogromnym marzeniem było zobaczyć ten surrealistyczny spektakl na własne oczy właśnie z brzegu Narwy. Udało się! Dodatkowo odwiedziłem Finlandię. Zobacz→


Chyba najbardziej niesamowite miasto świata - nie do okiełznania w trzy dni. Starałem się jednak jak mogłem!. Zobacz→


Wietnam totalnie mnie zaskoczył - wyobrażałem go sobie całkowicie inaczej. I zakochałem się w nim a Saigon po tygodniu traktowałem jako swoje miasto!. Zobacz→


Fajna sesja z Marysią w centrum Warszawy. Kilka ciekawych stylizacji i dobrych kadrów + część wykonana w studio. Zobacz→


Kilka fajnych stylizacji, Kasia i Warszawa. Szybka streetowa moda bez kompromisów. Zobacz→


Kilka dni na Podlasiu. Najchętniej spędziłbym tam z miesiąc, ale na chwilę obecną musi mi wystarczyć i to. Ale jeszcze tam wrócę! Zobacz→


Stylizacje, lookbooki, kolorowe tła i oczywiście niesamowita Klaudia. Zobacz→


Świetna studyjna sesja z Gabrysią. Kilka świetnych stylizacji + dobry klimat. Zobacz→


Dużo stylizacji, fajne studio BAJKA i oczywiście Kasia, z którą zawsze fotografuje mi się wspaniale! Zobacz→


Piekielnie upalna Turcja, ale bardzo fajna. Trochę zdjęć i trzy filmy na Youtube! Zobacz→


Bardzo doświadczone Sarajewo, jeszcze bardziej doświadczony Mostar i serbska Banja Luka. Zakochałem się w Bośni! Zobacz→


Globalna sesja zdjęciowa dla XIAOMI! Producentem OnlyOnly, agencją odpowiedzialną za całość GONG. Ogromna duma! Zobacz→


Genialny miesięczny pobyt w Tajlandi. Wigilia w klubie drag queen, sylwester na tajskim boksie dla lokalsów... i wiele, wiele więcej! Zobacz→


Absolutnie niesamowite Kosowo - całkiem inne, niż się go spodziewałem. We wpisach zdjęcia jak i vlogi.. Zobacz→


Estonia nieodkryta! Byłem w miejscach, o których pewnie nawet nie słyszeliście. Ja się w tym kraju zakochałem!. Zobacz→


KIedyś fotografowałem również na klasycznych negatywach, a głowę miałem pełną przedziwnych pomysłów. Zobacz→


Niesamowite Uzbekistan i tadżykistan. Duszanbe, Chiwa, Buchara czy Samarkanda. A wszystko doprawione krótkim pobytem w Abu Dabi. Wszystko na zdjęcich i we vlogach. Zobacz→


Od pięknych rejonów, poprzez skaliste miasto, po totalny rozpierdol Neapolu. W tej serii vlogów jak i na tych zdjęciach pokażę Wam pełen przekrój tego niesamowitego kraju! Zdjęcia i vlogi. Zobacz→


Byłem w miejscach, które jeszcze do niedawna były okupowane przez rosyjskie wojska. Widziałem masowe groby oraz straszne zniszczenia. Nigdy tego nie zapomnę!. Zobacz→


Wykonałem kilka zdjęć do najnowszej książki Marty Grzebyk z Krytyki Kulinarnej. Okładka + przekładki. Jak zawsze w super ekipie ze Studia Odczaruj Gary! Zobacz→


Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→
© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone
![]()