Слава героям!

Wśród tych wszystkich historycznych posągów, pomników poetów, artystów, pisarzy, śladów historii polsko-ukraińskiej, na uboczu widzimy świeże wieńce i flagi ukraińskie. I grupkę ludzi z parasolkami. Pytamy Pavlo co to z miejsce. Mówi, że to „groby ukraińskich żołnierzy poległych na wschodzie kraju„. Muszę dodać: poległych w walkach z regularną rosyjską armią oraz separatystami wspieranymi przez Rosję.



Schodzimy tam. Zacina mżawka, jest szaro i chłodno. To tylko potęguje klima przygnębienia i smutku. Pomiędzy nagrobkami stoją bliscy zabitych. W ciszy, płaczą. Gdzieś na małej ławeczce siedzi starsza kobieta. Przygarbiona. Matka…


Robię kilka zdjęć. Gdzieś w głębi wiem, że muszę to pokazać. Pomimo, że może nie powinienem tu fotografować. W głowie mam jeszcze jedną myśl: to tylko jedno z wielu takich miejsc na Ukrainie. Podczas gdy świat debatuje o powrocie Putina na salony, tu na wschodzie kraju giną kolejni żołnierze.



Czuję złość.
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: lwów, lwów-kijów, ukraina, x100s
Sobota.
5:50. Jesteśmy we Lwowie. Zimno! Czekamy na tramwaj linii 10. Przyjeżdża spóźniony. Kupuję bilety i jedziemy. Kobieta która nim kieruje mówi coś o jakimś remoncie… nic nie rozumiem poza kilkoma słowami. Wyjaśnia się dalej – tramwaj zmienia trasę. Trudno, mamy z kilometr pieszo do nadrobienia. Pokój w hotelu jest fajny – w środku są aż 4 łóżka, więc można co nocy spać w innym.
Prysznic i 3 godziny snu. Potem Pyzata Chata i pyszna zupa na śniadanie plus naleśniki ze szpinakiem, a do tego kompot. Całość jakieś 13 zł – za dwie porcje! Przychodzi Pavlo i zabiera nas na Cmentarz Łyczakowski. Najpierw znani Polacy, a potem Cmentarz Orląt Lwowskich. Wiedza Pavlo jest niesamowita! Na koniec świeże groby żołnierzy ukraińskich poległych w wojnie na wschodzie kraju. To chyba robi na mnie najbardziej dołujące wrażenie (zdjęcia w oddzielnym wpisie).


























Aby się ogrzać idziemy na herbatę i kawę. Potem inny lokal, gdzie zamawiam pyszny placek po węgiersku. Obok siedzą hałaśliwi Polacy z żenującym poczuciem humoru. Na szczęście szybko wychodzą. W drodze powrotnej kupuję papier toaletowy z Putinem. Ależ oni go tu nienawidzą.

Wieczór kończymy u nas w pokoju. Pavlo przynosić niezłą nalewkę owocową, a my kupujemy… Lay’sy krabowe! I oglądamy przegraną walkę Kliczki. Po 11 latach! Ale wieczór.
kategoria: cyfrowo, mobilnie, różne, wyprawy tagi: iphone, lwów, lwów-kijów, ukraina, x100s
Niedziela.
6:40. Ruszamy z Robertem do Lwowa. Akcja dziwna i lekko szalona – nie lecimy samolotem, ani nie jedziemy pociągiem. Jedziemy z Igorem poznanym poprzez serwis BlaBla. My, Igor i 4 Ukrainców. Jedzie się jednak całkiem fajnie i po 7 godzinach jesteśmy na granicy w Medyce. Tam wyjątkowo pusto. Niemiła celniczka po polskiej stronie i uśmiechnięty celnik po ukraińskiej. Może miała zły dzień, rozumiem.

Lwów wita nas chłodem i lekką mżawką. Idziemy na dworzec kupić bilet na nocny pociąg do Kijowa. Na dworcu przychodzi po nas Pavlo. Pavlo wiele lat mieszkał w Warszawie – ja poznałem bo kiedyś na wernisażu Roberta. Idziemy do niego do mieszkania. Jego mama robi nam pyszną herbatę i kanapki. Rozmawiamy trochę o Polsce, a potem o Ukrainie, Majdanie, walkach, zmianach… Pavlo tam był. Opowiada nam o tym, ja jestem zafascynowany. Mamy dość podobny pogląd na przyszłość Ukrainy, Polski…
Jest już noc, ale mamy jeszcze sporo czasu do pociągu. Ruszamy na miasto. Lwów nocą ma specyficzny klimat, bardzo podobny do Odessy w której byliśmy rok temu – ciemne ulice, mało światła, a jak już to żółte, specyficzne. Mijamy wiele ciekawych miejsc – m.in. dom w którym mieszkał Józef Piłsudski, czy pięknie oświetloną Operę Lwowską.

Docieramy do centrum. Tam zachodzimy na pielmieni. Fajny klimat, bardzo ukraiński wystrój, a w tv odpowiednik naszego disco polo. Szybka decyzja – zamawiamy jeszcze wódkę i ogórki. Za przyjaźń polsko-ukraińską! Zimna, smakuje wyśmienicie.

Dworzec i pociąg. Prycze nie sprawiają najlepszego wrażenia, ale damy radę. Oby do rana. Robert wyjmuje dwie puszki Pepsi. Szukam słuchawek… chyba je zgubiłem po drodze. Trudno, niech komuś służą. Kładę się, wyjmuję iPada i zaczynam opisywać dzień pierwszy.
kategoria: mobilnie, różne, wyprawy tagi: iphone, lwów, lwów-kijów, ukraina
menu
o mnie
wyprawy na wschód i nie tylko
najnowsze wpisy
- wietnam, nocny saigon
- wietnam, saigon 1
- wietnam, hoi an
- wietnam, cmentarz w an bang
- wietnam, da nang
- wietnam, tam coc
- wietnam, w drodze do tam coc
- wietnam, sa pa 2
- wietnam, fansipan
- wietnam, sa pa 1
- wietnam, muzeum wojny w hanoi
- wietnam, hanoi 3
- hanoi, justynka
- wietnam, hanoi 2
- wietnam, hanoi 1
- czas wracać… czas na wietnam
- gdynia orłowo
- displate black friday
- koniec świata
- przypadki
- cudowna warszawa
- aniechto
- legia vs hibernian
- kominy
- polsat plus arena gdańsk / zorza
kategorie
- abstrakcje
analogowo
backstage
Bez kategorii
chłopaki
cinemagraph
cyfrowo
dziewczyny
kulinarne
miejsca
mobilnie
osobowości
panoramy
pierdupierdu
polaroid
poradnik
portfolio
przedmioty
publikacje
różne
wydarzenia
wyprawy
archiwum bloga
moje rzeczy
portfolio
instagram
threads
youtube
tiktok
9szmul
pogadajmy podcast


Moje muzyczne alter ego! Na platformy streamingowe trafił właśnie mój drugi album muzyczny! 40 minut muzyki, 14 utwórów + bonus. Wpadnij, odsłuchaj i podaj dalej (album dostępny jest równie na Apple Music i Youtube Music):

Jako że to blog, to mam tu również klasyczne blogowe wpisy, w których pokazuję moje codzienne życie: sesje zdjęciowe, wyprawy i tym podobne rzeczy. Wszystko mobilnie, ze smartfona:

Jeżeli spodobały ci się moje materiały na Youtube lub zdjęcia, postaw mi kawę - będzie mi naprawdę niezmiernie miło:


Fajna sesja z Marysią w centrum Warszawy. Kilka ciekawych stylizacji i dobrych kadrów + część wykonana w studio. Zobacz→


Kilka fajnych stylizacji, Kasia i Warszawa. Szybka streetowa moda bez kompromisów. Zobacz→


Kilka dni na Podlasiu. Najchętniej spędziłbym tam z miesiąc, ale na chwilę obecną musi mi wystarczyć i to. Ale jeszcze tam wrócę! Zobacz→


Stylizacje, lookbooki, kolorowe tła i oczywiście niesamowita Klaudia. Zobacz→


Świetna studyjna sesja z Gabrysią. Kilka świetnych stylizacji + dobry klimat. Zobacz→


Dużo stylizacji, fajne studio BAJKA i oczywiście Kasia, z którą zawsze fotografuje mi się wspaniale! Zobacz→


Piekielnie upalna Turcja, ale bardzo fajna. Trochę zdjęć i trzy filmy na Youtube! Zobacz→


Bardzo doświadczone Sarajewo, jeszcze bardziej doświadczony Mostar i serbska Banja Luka. Zakochałem się w Bośni! Zobacz→


Globalna sesja zdjęciowa dla XIAOMI! Producentem OnlyOnly, agencją odpowiedzialną za całość GONG. Ogromna duma! Zobacz→


Genialny miesięczny pobyt w Tajlandi. Wigilia w klubie drag queen, sylwester na tajskim boksie dla lokalsów... i wiele, wiele więcej! Zobacz→


Absolutnie niesamowite Kosowo - całkiem inne, niż się go spodziewałem. We wpisach zdjęcia jak i vlogi.. Zobacz→


Estonia nieodkryta! Byłem w miejscach, o których pewnie nawet nie słyszeliście. Ja się w tym kraju zakochałem!. Zobacz→


KIedyś fotografowałem również na klasycznych negatywach, a głowę miałem pełną przedziwnych pomysłów. Zobacz→


Niesamowite Uzbekistan i tadżykistan. Duszanbe, Chiwa, Buchara czy Samarkanda. A wszystko doprawione krótkim pobytem w Abu Dabi. Wszystko na zdjęcich i we vlogach. Zobacz→


Od pięknych rejonów, poprzez skaliste miasto, po totalny rozpierdol Neapolu. W tej serii vlogów jak i na tych zdjęciach pokażę Wam pełen przekrój tego niesamowitego kraju! Zdjęcia i vlogi. Zobacz→


Byłem w miejscach, które jeszcze do niedawna były okupowane przez rosyjskie wojska. Widziałem masowe groby oraz straszne zniszczenia. Nigdy tego nie zapomnę!. Zobacz→


Wykonałem kilka zdjęć do najnowszej książki Marty Grzebyk z Krytyki Kulinarnej. Okładka + przekładki. Jak zawsze w super ekipie ze Studia Odczaruj Gary! Zobacz→


Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→


Reklamowa sesja zdjęciowa do magazynów Viva! Oraz Uroda Życia. Zobacz zdjęcia→


Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→
© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone
![]()