malta, dzień 7: gżira, sliema




Dzisiejszy dzień jest najgorszy – bo trzeba wracać do Polski. A powroty z takich miejsc jak Malta są najgorsze. Moglibyśmy tu zostać kolejny tydzień, albo i dwa. Klimat tego miejsca, ludzie, pogoda (pomimo deszczowych dni w listopadzie)… No trudno. Lot mamy o 18, a o 11 musimy się wymeldować z pokoju. Tak więc zostawiamy bagaże w hotelu i idziemy na ostatni spacer ulicami Sliemy. Na mapie mam jeszcze jedno miejsce – Duck Village! Justynka bardzo chce zobaczyć to miejsce…

Gżira Malta by Dawid Markoff

Duck Village to miejsce, w którym… żyją kaczki. Po prostu. Znajduje się nad zatoczką, tuż przy moście łączącym dzielnicę Gżira z wysepką Manoel. Miejsce nie jest czymś spektakularnym, ale warto je zobaczyć. Bo kaczki żyją tu z… kotami. Jedne obok drugich, razem, w pełnym spokoju.

Gżira Malta by Dawid Markoff

Gżira Malta by Dawid Markoff

Malta to miejsce, które podobno odwiedza bardzo wielu Polaków. Niestety ich ślady można znaleźć na całej wyspie. Na ogół są to naklejki, lub napisy na murach. No cóż.

Gżira Malta by Dawid Markoff

W jednym z filmów na Youtube już je pokazywałem, ale na zdjęciach ich chyba nie publikowałem. To te stare, fascynujące stacje benzynowe. Rozsiane po miastach Malty, przy ulicach, gdzieś przy zwykłych sklepikach… Większość już nie działająca.

Gżira Malta by Dawid Markoff

Gżira Malta by Dawid Markoff

Nie mogło oczywiście zabraknąć i brzegu Sliemy, w której mieliśmy nocleg. Tam wybraliśmy się tuż przed odjazdem na lotnisko. Wypiliśmy dobrą kawę i zjedliśmy po pysznym ciastku jabłkowym. Pogoda niestety nie pożegnała nas słońcem i upałem, a wiatrem i mżawką. Trudno, listopad na Malcie. Było wspaniale, zapewne jeszcze tu wrócimy. Może nie za rok, bo na 2019 mamy inne plany podróżnicze…

Gżira Malta by Dawid Markoff

Gżira Malta by Dawid Markoff

Polska przywita nas padającym śniegiem.






skomentuj
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: , , ,








malta, dzień 6: xlendi




Xlendi to malutkie miasteczko (a może raczej wioska) rybackie, położone w takiej małej dolinie. Otoczone dużymi klifami, z małą zatoczką (Xlendi Bay) i knajpkami na jej brzegu. Bardzo fajny klimat. Ma też kilka fajnych atrakcji – to m.in. Wieża Xlendi. Nam dojazd zajął tu z 40 minut.

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Bokiem jednego z klifów można dojść do fajnej groty. Trzeba bardzo uważać, bo miejsce jest bardzo śliskie, ale widok w środku jest świetny. Więcej ujęć wideo z tego miejsca znajdziecie na moim Youtube.

Gozo Malta by Dawid Markoff

Wracając na drugi brzeg zatoczki, dojdziemy do miejsca, z którego można nurkować. Gdybyście to lubili, Xlendi jest do tego idealne. My jedynie robimy zdjęcia i idziemy dalej. Z daleka widać fajną wierzę strażniczą. Musimy tam dojść!

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Na drugą stronę wielkiego klifu musimy przejść małym, klimatycznym mostem. Jest cały kamienny i robi wrażenie, jakby miał się za chwilę rozsypać. Jest jednak bardzo stabilny. No i te widoki, o cholera! Szkoda, że zaczyna ponownie wiać wiatr. A to zwiastuje deszcz…

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Brzeg jest skalisty, jak to na Malcie. Widok oszałamia. Woda coraz mocniej rozbija się o skały a na horyzoncie zaczynają piętrzyć się chmury. Chłoniemy to miejsce jak szaleni. Nie ma tu nikogo poza mną i Justynką. Chciałbym tu zostać całą noc, zobaczyć zachód słońca, posłuchać szumu fal w nocy… Może innym razem (chciałbym wrócić jeszcze na Gozo).

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Wieża Xlendi (Xlendi Tower) to jedna z małych umocnionych kamiennych wież obserwacyjnych zbudowana za czasów wielkiego mistrza Kawalerów maltańskich Juana de Lascaris-Castellara w okresie pomiędzy latami 1637 – 1650 na wyspie Gozo. Każda z wież znajduje się w zasięgu wzroku z sąsiedniej i służyły jako wieże komunikacyjne pomiędzy Gozo i Wielkim Portem, oprócz funkcji obserwacyjno-ostrzegawczych przed piratami. Jest usytuowana na południowym brzegu Gozo. Wieża została zbudowana w roku 1650. Uzbrojona była najpierw w 6 funtowe, a następnie 4 funtowe działo sygnalizacyjne. W okresie II wojny światowej służyła jako punkt obserwacyjny. Jest najstarszą istniejącą do dziś wieżą obserwacyjną na Gozo.

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Gozo Malta by Dawid Markoff

Tu jest tak wspaniale! Niestety zaczyna padać lekki deszcz, a to zwiastuje mocniejsze opady. Zaczyna robić się również ciemno – jest już po 15. Zbieramy się, ale obiecujemy sobie, że postaramy się tu jeszcze wrócić. Nie teraz, ale przy okazji kolejnego przyjazdu na Maltę. Bo wrócimy na nią z całą pewnością!






skomentuj
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: , , ,








malta, dzień 5: valetta, sliema




Valetta przyciąga. Jesteśmy tu już chyba trzeci raz. Czwartego pewnie już nie będzie, a przynajmniej podczas tego pobytu na Malcie. Wysiadamy z autobusu i idziemy w okolice Parlamentu. Dziś jest o wiele ładniejsza pogoda, może uda nam się zrobić kilka lepszych zdjęć niż ostatnio gdy lał deszcz.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Tak, dziś jest idealnie. Piękne niebo, słońce… Parlament Malty wygląda o wiele ciekawiej. Niestety nie da się wejść pomiędzy jego budynki – jest jakieś wydarzenie, całość jest odgrodzona i chroniona przez policjantów. No trudno, pozostaje fotografowanie z zewnątrz.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Barakka Lift (winda przy ogrodach Barakka) w taką pogodę wygląda jeszcze lepiej. Szwendamy się powoli po okolicy i powoli zbieramy się na prom do Sliemy. Po raz ostatni. Będzie mi brakowało tych przepraw, klimatu jakim jest płynięcie z jednego brzegu na drugi, z jednego miasta do drugiego.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Wieczór klasycznie już spędzimy na skalistym brzegu Sliemy. Wieje mocny wiatr, chyba jeszcze mocniejszy niż wczoraj. Ale pogoda jest z goła odmienna, więc jest bardzo przyjemnie (znajdziecie to w moim FILMIKU→ z tego miejsca na Youtube). Strasznie polubiłem to miasto i te skały.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Wieczorem idziemy do pubu „Hole in the Wall„. Niesamowicie klimatyczne, malutkie miejsce. Zaskoczenie podczas zamawiania piwa to cała masa polskich piw z browaru AleBrowar. Ja jednak zamawiam jakieś kraftowe piwo z Malty – bezglutenowe (sic!). Podane w puszce, ale bardzo dobre. Nazwy niestety już nie pamiętam. Na małej andresoli gra miejscowy chłopak. Dziwna, psychodeliczna muzyka. Do tego cała masa kadzidełek… Co za miejsce!






skomentuj
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: , , ,








malta, dzień 5: marsaxlokk




Po targu rybnym idziemy pochodzić po samym miasteczku Marsaxlokk. Fajnie tu, specyficznie. Szkoda tylko, że takie straszne tłumy. Wchodzimy w jakieś boczne uliczki. Robię zdjęcie jakiegoś sklepiku. Z wnętrza wyskakuje właściciel, coś do nas krzyczy, macha rękami. No dobra, już sobie idziemy, spokojnie. Zdjęcie i tak już zrobiłem.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Na parkingu stoi wspaniały Ford. Czarny, jak wyrwany z lat 50 ubiegłego wieku. W środku kierowca – jakiś dziadzio. Podchodzę, robię zdjęcie. Uśmiecha się, macha mi. Robię jeszcze jedno.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Chodzimy uliczkami pomiędzy domami. Wywieszone prania, święte obrazki na drzwiach, dużo kolorów. Bardzo dużo. W mocnym słońcu wygląda to wszystko jeszcze lepiej. Ależ tu jest fajnie!

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Trafiamy w końcu na plażę. Trochę piasku, trochę kamieni, cała masa muszelek. Ktoś łowi ryby, gdzieś wylegują się jakieś nastolatki. Wielu turystów wchodzi do ciepłej wody z podwiniętymi do kolan spodniami. Idealne miejsce na chwilę odpoczynku i relaksu. Siadamy na piachu, pijemy wodę, zajadamy się słodyczami. I ruszamy dalej.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Stacja benzynowa. Ogólnie stacje na Malcie są dość specyficzne. Różnią się w większości od tych w Polsce. Przypominają takie opuszczone miejsca. Wyglądają, jak pozostałość po dawnych czasach. Jednak działają, ludzie tu tankują. Obok siedzi jakiś mężczyzna. Nie wiem, czy to pracownik, właściciel, jakiś sprzedawca z pobliskiego bazaru czy po prostu ktoś, kto przysiadł na chwilę sprawdzić smsa. Fajna scena, nazwę potem to zdjęcie „no future”.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff

Czas powoli wracać. Nie mamy pojęcia o której będzie autobus, ale wiemy jedno: będzie nim wracało bardzo wiele osób! W planach mamy jeszcze zatrzymanie się w Vallettcie – trzeci raz podczas naszego pobytu na Malcie. Polubiliśmy to miasto.

Targ rybny w Marsaxlokk by Dawid Markoff






skomentuj
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: , ,








menu




informacje
wyprawy na wschód i nie tylko




najnowsze wpisy







podsumowanie







Na blogu umieszczam również klasyczne dla fotobloga wpisy. To podsumowania zdjęciowe tego, co się u mnie dzieje: sesje zdjęciowe, strzelone z biodra zdjęcia z telefonu, selfie od luster, ciekawe miejsca... Wszystko umieszczam pod tagiem podsumowanie→





kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
instagram/emefef
facebook
youtube









Ada i Aleks do sierpniowego wydania Digital Camera Polska. Tu w wersji reklamowej - rozszerzonej o elementy graficzne. Zobacz zdjęcia→










Oni już tu są. Krótka opowieść o pierwszym kontakcie z cywilizacją pozaziemską... Zobacz zdjęcia→










Wykonałem zdjęcia do bardzo fajnej akcji, która pozwoli pozbyć się Wam niepotrzebnych ubrań. Zobacz zdjęcia→










Sesja zdjęciowa z modelem i modelkami dla Diamond Dust do kolekcji wiosna/lato 2018. Zobacz zdjęcia→










Szalona sesja produktowa dla Diamond Dust! Kolorowe tła, przedmioty i ubrania... Zobacz zdjęcia→










Piękne Karolina i Lila na zdjęciach, które wykonałem dla Rimmela do kampanii Fake or Real. Zobacz→










Moskwa. Ogromna, pełna przepychu, ale i szarych blokowisk. Oczywiście z najbardziej klimatycznym metrem na świecie! Zobacz i przeczytaj relację→










Dwa dni pełne zdjęć. Najpierw Reduta Banku Polskiego i 12 dziewczyn, a następnie Studio Czarnobyl i fotografia produktowa. Zobacz→










Moje sesje zdjęciowe i ich opisy, które ukazały się w magazynie Digital Camera Polska. Zobacz→










Kilka szybkich instaxów podczas fajnej sesji do Digital Camera Polska! Zobacz→










Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→










H&M Dworzec, co za impreza! Co za wykonawcy! Dla marki H&M wykonałem trochę zdjęć, kilka z nich można zobaczyć na blogu: zobacz→










Berry, Karolina i Zuza, czyli trzy wspaniałe dziewczyny Rimmela! Zobacz→










Moje ulubione Powiśle i fajny spacer z Agatą, podczas którego zrobiliśmy trochę zdjęć. Zobacz zdjęcia→










Tauron Nowa Muzyka to festiwal mniejszy, niż Open'er... Nie oznacza to jednal, że gorszy! O nie, nie! Tauron po prostu wymiata. Zobacz moje zdjęcia wykonane dla H&M w najlepszej scenie na całym festiwalu! Zobacz zdjęcia→









Fajnie ubrani ludzie, fajna strefa, fajny festiwal i wolna ręka od H&M co do samych zdjęć. Postanowiłem więc, że zrobię to po swojemu - zwłaszcza zdjęcia wieczorne. Zobacz zdjęcia→





© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone
2006/18