albania, dzień 7: durrës




Noc jest kiepska, bo co chwila są kolejne wstrząsy. Oglądamy programy informacyjne na zmianę ze Szklaną Pułapką po albańsku. Rano jesteśmy zmęczeni jak cholera. No ale trudno, to ostatni dzień w Albanii, trzeba go dobrze wykorzystać. Pomimo zmęczenia i lekkiego strachu przed kolejnymi mocnymi wstrząsami, jedziemy do centrum Durres. Na jakimś blogu przeczytałem, że wystarczy pół dnia na zwiedzenie tego miasta. Bzdura, no chyba, że zwiedzanie to zobaczenie jakiegoś meczetu i wejście do pobliskiej katedry.

Albańczycy mają dość specyficzne podejście do zabytków. Najpierw idziemy zobaczyć ruiny forum rzymskiego z V wieku. Stoją a do okoła blokowiska, sklepy, ulica, poprzez ruiny biegnie jakaś rura kanalizacyjna… Jeden obrazek zawierający cała Albanię (ok, brakuje tylko Mercedesa).

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Rzymski amfiteatr z II wieku. Ruiny, trawa a dookoła sypiące się blokowiska i domy z powywieszanymi praniami, kobiety wylewające na schody nieczystości po praniu… Turyści chodzą i patrzą na to – jedni z obrzydzeniem i zdziwieniem na twarzy, inni (jak ja) z fascynacją. Ale taka jest właśnie Albania.

Durres Albania by Dawid Markoff

Ulica Mustafy Basha, niedaleko meczet z którego przez głośniki nadawana jest popołudniowa modlitwa i pieśń sławiąca Allaha. Na ścianie „Suck me till i’m gone”. Kurde, to Durres jest obłędne. Każda uliczka jest kadrem, w każdej można znaleźć coś ciekawego i całkiem innego od poprzedniej. Delikatnie czuję się tu jak w Skopje w Macedonii.

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Powoli kierujemy się ku nadmorskiemu brzegowi, bulwarach w Durres. Ależ tu panuje klimat! Jest już po sezonie, więc część atrakcji już nie działa, sam brzeg jest w jakiejś przebudowie, do tego świeci mocne słońce, woda jest błękitna… tworzy to mega plany do zdjęć. Fotografuję jak szalony, chociaż pot leje mi się z czoła jak w saunie.

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Kolonat Durres Albania by Dawid Markoff

Idziemy dalej. Naszym celem jest Kolonat, czyli podróbka McDonald’s. Bardzo chciałem to miejsce odwiedzić! Na TripAdvisor nazywa się „albańskim McDonald’sem” ze względu na podobne menu (np. „Happy Meal” z McD nazywa się tu „Happy Kids”), podobne logo… po prostu podobne wszystko!. Zamawiam kanapkę Suprem (podróbka Big Maca) razem z frytkami i Pepsi. Obsługa jest specyficzna. Biorę zestaw i siadamy na tarasie na zewnątrz. Kanapka jest tak obrzydliwa, że po pierwszym gryzie mam już jej dość. Frytki są zimne i pozbawione soli, ale od biedy dają radę. Jedyną dobrą rzeczą jest Pepsi, chociaż i tak rozwodniona. Jest tak, jak się tego spodziewałem. Jaram się jak dziecko, że tu jestem, że udało mi się nagrać materiał w tym miejscu. Będąc jeszcze w Polsce i planując konkretne miejsca do odwiedzenia, Kolonat znalazł się na pierwszym miejscu mojej listy!

Kolonat Durres Albania by Dawid Markoff

Będąc w Tiranie, schodziliśmy kawał miasta w poszukiwaniu tej restauracji. Było to dość specyficzne doświadczenie, bo gdzie nie poszliśmy pod wskazany na stronie internetowej adres, Kolonata tam nie było (ani nawet pozostałości po nim!). Było to dla nas wielką zagadką. Bankrutuje? Kto wie, może byłem jedną z ostatnich osób, która skosztowała Suprem?

Tuż obok restauracji, znajduje się duże molo. Wygląda fajne, idziemy!

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Sinksi to schody, które miały kształtem nawiązywać do Sfinksa w Egipcie. Nie wiem w jakim stopniu się to udało, ale wyglądają ciekawie. Oświetlone mocnym słońcem, fajnie kontrastują w błękitnym niebem i wodą. Są bardzo fotogeniczne. Tu zostajemy dłuższą chwilę robiąc zdjęcia, a potem po prostu na nich odpoczywając.

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Czas wracać do mieszkania. W drodze do autobusu, postanawiamy przejść się jeszcze bocznymi uliczkami Durres. Już wspominałem, ale to mocno nieodkryte fotograficznie miejsca. Chciałbym zostać tu jeszcze jeden dzień i poświęcić go na takie właśnie szwendanie się.

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Dzień zakończymy na plaży, jak wszystkie poprzednie w Durres. To fajne, spokojne miejsce. We wrześniu nie ma tu tych wszystkich dzikich tłumów. W przeciwieństwie do wczorajszej nocy, dziś jest bardzo ciepło. Szum wody uspokaja przed kolejną nocą, która również będzie obfitować we wstrząsy ziemi, chociaż już nie tak mocne jak dzień wcześniej.

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff

Durres Albania by Dawid Markoff






skomentuj
kategoria: cyfrowo, miejsca, wyprawy tagi: , ,






 







menu




informacje
wyprawy na wschód i nie tylko




najnowsze wpisy







spotify/moja lista




Moja piątkowa lista - idealna na piątkowy chillout. Zapraszam do subskrybowania na Spotify.

spotify



Otwórz w nowej karcie→





kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
instagram
youtube
facebook

Zasubskrybuj mój kanał na Youtube. Znajdziesz na nim filmy z moich wypraw, dzienne vlogi, a wkrótce filmy backstage z sesji fotograficznych.










Sesja zdjęciowa z Kingą i Agnes w bieliźnie God Save Queens!. Zobacz zdjęcia→









Durres i Tirana - dwie twarze chaotycznej i szalonej Albanii. Zobacz i przeczytaj relację→









Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→









Seledyn, Emilka i piękna biżuteria z kolekcji Calado od firmy Briju. Całość utrzymana w spokojnym, delikatnym klimacie. Zobacz zdęcia→










Chaotyczny i przerażająco głośny Mediolan. Nie do końca moje klimaty, chociaż coś w sobie to miasto ma... Zobacz i przeczytaj relację→










Tym razem coś pomiędzy modą, a beauty – piękne Anastazja, Paulina i Arina w lekkiej stylizacji i makijaży, z maseczkami na twarzach. Zobacz zdjęcia→










Reklamowa sesja zdjęciowa do magazynów Viva! Oraz Uroda Życia. Zobacz zdjęcia→










Dla Rimmela wykonałem serię zdjęć z nową serią kosmetyków. Zobacz zdjęcia→










Malta poza sezonem. Wyluzowana, z włoską fantazją i domieszką brytyjskiego klimatu. Tym razem nie tylko na zdjęciach, ale i filmikach! Zobacz i przeczytaj relację→










Ada i Aleks do sierpniowego wydania Digital Camera Polska. Tu w wersji reklamowej - rozszerzonej o elementy graficzne. Zobacz zdjęcia→










Oni już tu są. Krótka opowieść o pierwszym kontakcie z cywilizacją pozaziemską... Zobacz zdjęcia→










Wykonałem zdjęcia do bardzo fajnej akcji, która pozwoli pozbyć się Wam niepotrzebnych ubrań. Zobacz zdjęcia→










Sesja zdjęciowa z modelem i modelkami dla Diamond Dust do kolekcji wiosna/lato 2018. Zobacz zdjęcia→










Szalona sesja produktowa dla Diamond Dust! Kolorowe tła, przedmioty i ubrania... Zobacz zdjęcia→










Piękne Karolina i Lila na zdjęciach, które wykonałem dla Rimmela do kampanii Fake or Real. Zobacz→










Dwa dni pełne zdjęć. Najpierw Reduta Banku Polskiego i 12 dziewczyn, a następnie Studio Czarnobyl i fotografia produktowa. Zobacz→










Kilka szybkich instaxów podczas fajnej sesji do Digital Camera Polska! Zobacz→










Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→










H&M Dworzec, co za impreza! Co za wykonawcy! Dla marki H&M wykonałem trochę zdjęć, kilka z nich można zobaczyć na blogu: zobacz→



© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone