południe wzywa




Belgrad i Sarajewo by Dawid Markoff

Chciałbym napisać, że czas na pierwszą wschodnią wyprawę w 2017, ale tym razem geograficznie będzie to południe Europy. Jednak pod względem klimatu to wciąż typowo wschodnia wyprawa. Czas na Serbię oraz Bośnię i Hercegowinę, czyli Belgrad i Sarajewo. Mamy listę naprawdę świetnych miejsc do zobaczenia!

Wylatujemy dziś o 14 z Okęcia i kierujemy się prosto do Belgradu, gdzie spędzimy pierwsze 4 dni. Potem postaramy się dojechać do Sarajewa. Na początku mieliśmy w planach dolecieć tam samolotem, ale zniechęciły nas ceny. Tak więc pozostaje autobus – 7 godzin jazdy w jedną stronę. Jest tylko jeden DROBNY problem – autobus jest w jedną stronę, nie ma powrotnego! O pociąg też bardzo ciężko, więc na chwilę obecną nie wiemy jak wrócimy do Belgradu, skąd mamy 31 marca lot powrotny do Warszawy. Coś jednak wymyślimy:) Trzymajcie kciuki!

W międzyczasie zapraszam na:
instagram.com/emefef

Tam klasycznie już postaram się wrzucać zdjęcia na bierząco (w miarę dostępności internetu). Jak uda nam się kupić karty SIM, to będzie tego jeszcze więcej (spodziewajcie się również przekazów na żywo;)

* * *

Zdjęcia z poprzednich wyjazdów:
markoff/blog/wyprawy
markoff/grey






skomentuj
kategoria: pierdupierdu, wyprawy tagi: , , , ,








polaroidowe wspomnienia




Ostatnio zabrałem się w końcu do składania albumu z moimi archiwalnymi polaroidami. Jednocześnie naszło mnie na wspomnienia tego niesamowitego okresu, gdy przeterminowane wkłady kupowało się na Allegro po 14 czy 19 zł. I nie trzeba było o nie walczyć – było ich całkiem sporo. Co więcej, to było zaledwie 8-9 lat temu! Tak szybko wszystko się zmieniło – polaroidy przepadły.

Polroids by Dawid Markoff

Dla mnie osobiście to najfajniejszy okres w fotografii. Była w tym niesamowita spontaniczność. Wkłady były często przeterminowane, więc i efekt kolorystyczny był różny – na ogół kolory były bardzo ciepłe (idące w mocne żółcie w dziennym świetle), co nadawało zdjęciom niesamowitego klimatu. Na zdjęciach pojawiały się również przeróżne zafarby i nierówności… Ależ to było wspaniałe! Nigdy nie było wiadomo do końca co się pojawi na odbitce, jaki będzie efekt końcowy…

Najwięcej narobiłem chyba tradycyjnych „sześćsetek”. Uwielbiałem ten format, białe lekko chropowate ramki, ich twardość… Niestety one przeminęły najszybciej. Swoje jednak na nich zrobiłem! Na ogół fotografowałem na nich „na boku”, podczas głównych sesji z modelkami. A jako że zawsze miałem bardzo fajne i szalone modelki, to i polaroidy wychodziły… dość specyficznie.

Polroids by Dawid Markoff

Do całości albumu brakuje mi jeszcze trochę nowych polaroidów.
Postaram się go całego opublikować już w 2017!






skomentuj
kategoria: pierdupierdu, polaroid tagi: ,








naleśnik




Do opublikowania tego tekstu skłoniły mnie dwie rzeczy: kolejna wiadomość na Facebooku, oraz tytułowy naleśnik. Najpierw to pierwsze: od bardzo dawna dostaję sporo maili i wiadomości na Facebooku z zapytaniami, jakim aparatem robiłem dane zdjęcie, jakim obiektywem, jaki aparat polecę do 1500zł…

Messenger

Nigdy (lub prawie nigdy) na te wiadomości nie odpisuję. Z trzech prostych powodów:
1) ktoś biorąc do ręki tą samą puszkę z tym samym obiektywem może mieć inne światło, inny kadr, inne tło, może nie robić w plenerze, a w pomieszczeniu (lub na odwrót)… Więc wzorowanie się na „jaka puszka, jaki obiektyw” jest absolutnie do niczego. Pomijam kwestię ogólnej wiedzy fotograficznej.
2) od 9 lat fotografuję tylko Canonami, nie śledzę więc rynku Nikonów, Sony, ani pozostałych firm. Nie doradzę więc aparatu do 1500zł, do 2000zł, do 2500zł… Baa, ja się nawet nie orientuję w nowościach samego Canona – nie jest mi to po prostu do niczego potrzebne.
3) odpowiedź skutkuje kilkoma następnymi pytaniami, a mi niestety brak czasu – nawet gdyby punkt 2 nie istniał i byłbym znawcą sprzętu, to nie miałbym czasu, aby doradzać innym.

Jeżeli obserwujecie mojego bloga i stronę to wiecie, że wyznaję zasadę „dobre zdjęcie można zrobić wszystkim„. Tak, nawet mikrofalówką – może kiedyś Wam to udowodnię publikując album #MICROWAVEONLY;)

Nigdy nie skupiam się jakoś specjalnie na sprzęcie. Dla mnie osobiście idealną ogniskową na pełnej klatce jest 85mm – nie przepadam za szerokimi szkłami, chociaż komercyjne zdjęcia robię również i takimi. Uwielbiam szkła jasne – dlatego, że nie znoszę systemowych lamp na aparacie. Mam swój własny styl fotografowania, swoje przyzwyczajenia.

Teraz to drugie. Canon od ponad 2 lat był dla mnie aparatem wyłącznie do rzeczy komercyjnych. Przez swoją wielkość i dodatkowe szkło, przestał mieć dla mnie sens jako sprzęt do codziennego fotografowania. Zastąpił go… iPhone. Ale telefon to telefon, wciąż nie tak jakość i brak RAWów (Apple chyba nigdy do nich nie dojdzie). I wtedy przytrafił się Fuji X100S ze stało ogniskowym obiektywem 35mm i światłem 2.0. Po prostu ideał! Pokochałem go za lekkość, rozmiar, cyfrowy wizjer i jakość obrazka.

Jednak to się w ostatnich dniach zmieniło – piątka wróciła do łask (no prawie). Gdzieś przypadkowo trafiłem na serię zdjęć z 40mm ze światłem 2.8 od Canona (wersja STM). Nie czytałem testów, analiz, próbkowania 500% podglądów… Po prostu obejrzałem 2-3 galerie i go kupiłem. I nie, NIE JEST to wpis sponsorowany – obiektyw kupiłem na jednym z serwisów aukcyjnych.

Canon 40mm f 2.8

Od dwóch tygodni nie zdejmuję go z puszki. Na Tauronie zrobiłem nim 85% zdjęć! Mały, lekki, w miarę jasny (chociaż wiele bym dał za światło 1.4 lub 1.8), z bardzo dobrą jakością obrazu. X100S wyjąłem dopiero podczas porannego spaceru po Katowicach! Tak więc w pewnym sensie Canon wrócił do łask jeżeli chodzi o codzienną fotografię – tu X100S ma wciąż przewagę, ale nie ma już u mnie na to monopolu.

Tym samym, to dla wszystkich piszących do mnie na Facebooku i w mailach, trochę wyjaśniłem co i jak. Może to w jakimś stopniu sprawi, że podobnych wiadomości będzie trochę mniej. Może.

Na koniec Manhattan. Polski Manhattan.

Warszawa by Dawid Markoff






skomentuj
kategoria: cyfrowo, pierdupierdu, różne tagi: , ,








tauron nowa muzyka




Tauron Nowa Muzyka

Festiwal Tauron Nowa Muzyka już tuż tuż. Czujecie to? Ja podobnie jak na Open’erze, tu również będę fotografować dla H&M. Wybieracie się? Jeżeli tak to dobrej zabawy! Może się gdzieś spotkamy… Zdjęcia klasycznie podczas festiwalu na profilu H&M, a po powrocie tu na blogu.

H&M

TUTAJ dla zainteresowanych Tauronowa playlista na Spotify.






skomentuj
kategoria: pierdupierdu, wydarzenia tagi: , ,








wyprawy




Wyprawy na wschód by Dawid Markoff

Zrobiłem na blogu oddzielną podstronę, na której umieściłem linki do moich wypraw na Wschód. Linki kierują do wpisów na blogu z danego wyjazdu. Na chwilę obecną nie mam lepszego pomysłu, ten uważam za najlepszy:) Można więc wejść, kliknąć i przeglądać wpisy (na ogół po kilka-kilkanaście).

Wyprawy na wschód by Dawid Markoff

Link:
markoff/blog/wyprawy






skomentuj
kategoria: pierdupierdu tagi:








menu




informacje
wyprawy na wschód




najnowsze wpisy







kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
albumy fotograficzne
instagram
facebook










Moje sesje zdjęciowe i ich opisy, które ukazały się w magazynie Digital Camera Polska. Zobacz→










"Do not disturb", czyli domowe polaroidy z Idalią w magazynie Hiro! Zobacz→










Moje ulubione Powiśle i fajny spacer z Agatą, podczas którego zrobiliśmy trochę zdjęć. Zobacz zdjęcia→










Spoty sponsorskie dla DaWandy, do których wykonałem zdjęcia. Można je było obejrzeć w pełnej krasie m.in. w TVN i Comedy Central. Obejrzyj→










Tauron Nowa Muzyka to festiwal mniejszy, niż Open'er... Nie oznacza to jednal, że gorszy! O nie, nie! Tauron po prostu wymiata. Zobacz moje zdjęcia wykonane dla H&M w najlepszej scenie na całym festiwalu! Zobacz zdjęcia→









Fajnie ubrani ludzie, fajna strefa, fajny festiwal i wolna ręka od H&M co do samych zdjęć. Postanowiłem więc, że zrobię to po swojemu - zwłaszcza zdjęcia wieczorne. Zobacz zdjęcia→









Spędziłem dwa niesamowite tygodnie w Gruzji! Zielona stolica, chłodny Kaukaz, nie odwiedzana przez turystów Cziatura i bardzo upalne Batumi...Zobacz i przeczytaj relację→





© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone
2006/17