gruzja, dzień 4: kazbegi




Wtorek.

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Komu w drogę, temu Kaukaz, a konkretnie naszym celem jest Kazbegi. Środkiem transportu są tutejsze marszrutki, czyli zwykle busy. Niecałe 20zł za bilet i jedziemy – z turystami z Polski, Rosji i Hiszpanii lub Portugalii, nie pamiętam. Kierowca istny szaleniec, pruje tak, że głowa mała. W głośnikach gra piosenka, której refren brzmi „road to hell”. I jeszcze te widoki… co za mieszanka! Zobaczcie sami:

Na miejscu jesteśmy po jakiś trzech godzinach. Ale miejsce, o ludzie! Idziemy do kwatery, w której mamy nocleg – to zwykłe gospodarstwo domowe. Pokój jest mały, ale bardzo fajny – pomijam tylko te pierdzielone drzwi wyjściowe, z których zamykaniem będziemy mieć problem przez cały czas w Kazbegi. Rozmawiamy z chłopem, który jest właścicielem. Potem z jego żoną. „Polsza” przewija się co chwilę. Dobra, szkoda czasu, idziemy zwiedzać! (i teraz będzie duuuuużo zdjęć).

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Dla mnie to miejsce jest taką małą Alaską, którą znam z przeróżnych filmów i seriali. Takie mam po prostu skojarzenia.

Po drodze zachodzimy na coś do jedzenia. Człowiek myśli, że jest na Kaukazie, końcu świata, a tu nagle widzi naklejkę Gangu Albanii. Nie mam pytań. W lokalu obsługa wygląda na Arabów, ale wszyscy znają ogrom słów po polsku. Zamawiamy regionalne piwo (sprzedawca proponuje nam niemieckie, ale stanowczo mówimy „germańskie niet!”) i placek z serem, którym zajadamy się w Gruzji od kilku dni. Nagle zaczyna lecieć polskie discopolo – specjalnie dla nas! Rany, jak nienawidzę tej muzyki, tak w tej chwili brzmi świetnie!

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Po jedzeniu wracamy na chwilę do mieszkania. Właściciel poleca nam spacer do miejsca, w którym płynie źródlana woda – tak czysta, że można nabierać ją do butelek, co zresztą nam poleca. Idziemy tam. Dookoła nie ma praktycznie nikogo – dopiero po dłuższym czasie natrafiamy na jakiegoś chłopa pasącego krowy.

Po jakiejś godzinie jesteśmy na miejscu. Miejsce bardzo klimatyczne. Szkoda, że zrobiło się już bardzo ciemno – miasto położone jest w dolinie, dookoła olbrzymie góry.

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Kazbegi Gruzja by Dawid Markoff

Robimy ogrom zdjęć i wracamy do domu. Właściciel przynosi nam herbatę, dżem własnej roboty i domowe wino. Cholera, jak tu nie kochać tych ludzi, tego kraju???




skomentuj
kategoria: cyfrowo, mobilnie, wyprawy tagi: , , ,






 







menu




informacje
wyprawy na wschód i nie tylko




najnowsze wpisy







kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
instagram
youtube
facebook



Zasubskrybuj mój kanał na Youtube. Znajdziesz na nim filmy z moich wypraw, dzienne vlogi, a wkrótce filmy backstage z sesji fotograficznych.










Władysławowo, Jurata, Jastarnia, Chałupy, Muzeum Figur Woskowych, deszcz, wiatr, diabelskie koło, roller coster... Zobacz zdjęcia i vloga→










Album Polaroids to mój hołd złożony fotografii natychmiastowej. Dla mnie osobiście najfajniejszemu okresowi w mojej przygodzie z fotografią. Zobacz→










Dla kampanii Smartney.pl miałem okazję wykonać kilka reklamowych zdjęć, które znalazły się w materiałach internetowych oraz drukowanych kampanii. Zobacz→










Sesja zdjęciowa z Kingą i Agnes w bieliźnie God Save Queens!. Zobacz zdjęcia→










Durres i Tirana - dwie twarze chaotycznej i szalonej Albanii. Zobacz i przeczytaj relację→










Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→










Seledyn, Emilka i piękna biżuteria z kolekcji Calado od firmy Briju. Całość utrzymana w spokojnym, delikatnym klimacie. Zobacz zdęcia→










Tym razem coś pomiędzy modą, a beauty – piękne Anastazja, Paulina i Arina w lekkiej stylizacji i makijaży, z maseczkami na twarzach. Zobacz zdjęcia→










Reklamowa sesja zdjęciowa do magazynów Viva! Oraz Uroda Życia. Zobacz zdjęcia→










Dla Rimmela wykonałem serię zdjęć z nową serią kosmetyków. Zobacz zdjęcia→










Ada i Aleks do sierpniowego wydania Digital Camera Polska. Tu w wersji reklamowej - rozszerzonej o elementy graficzne. Zobacz zdjęcia→










Wykonałem zdjęcia do bardzo fajnej akcji, która pozwoli pozbyć się Wam niepotrzebnych ubrań. Zobacz zdjęcia→










Sesja zdjęciowa z modelem i modelkami dla Diamond Dust do kolekcji wiosna/lato 2018. Zobacz zdjęcia→










Szalona sesja produktowa dla Diamond Dust! Kolorowe tła, przedmioty i ubrania... Zobacz zdjęcia→










Piękne Karolina i Lila na zdjęciach, które wykonałem dla Rimmela do kampanii Fake or Real. Zobacz→










Dwa dni pełne zdjęć. Najpierw Reduta Banku Polskiego i 12 dziewczyn, a następnie Studio Czarnobyl i fotografia produktowa. Zobacz→










Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→










H&M Dworzec, co za impreza! Co za wykonawcy! Dla marki H&M wykonałem trochę zdjęć, kilka z nich można zobaczyć na blogu: zobacz→



© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone