armenia: vlogowo




Pierwszy dzień po przylocie do Armenii. Wylądowaliśmy po 6 rano, w mieszkaniu byliśmy przed 8. Padnięci na mordach niemiłosiernie (czas w Armenii to +2h względem Polski) ale szczęśliwi. Trochę zamulaliśmy, ale jest namiastka tego co się będzie działo w następnych odcinkach. A będzie się działo BARDZO WIELE!

Kolejny dzień w Armenii. Tym razem jedziemy na obrzeża Erywania. A tam się będzie działo: zobaczymy pomnik bitwy pod Sardarapatem (dzięki której powstała Demokratyczna Republika Armenii), pojedziemy pod elektrownię atomową gdzie wpadniemy na miejscowych, przed którymi będziemy musieli się szybko ewakuować a na koniec zobaczymy miasteczko, które żywcem zostało chyba wyciągnięte z Czarnobyla. ARMIENIA rządzi!

Dobra, ruszamy do Giumri. Po drodze zaliczymy psychodeliczny postój z jakimś przedziwnym pomnikiem, pojedziemy na granicę z Turcją (którą jest po prostu jakaś rzeczka), zajdziemy do opuszczonego kina, spotkamy owce (a one spotkają nas) a na koniec wylądujemy na zadupiu ze stalową fontanną (i bezdomnymi, głodnymi psami). JAZDA!

To będzie odcinek na poważnie. Najpierw wybierzemy się zobaczyć pomnik Matki Armenii w Giumri, ale będzie to jedynie wstępem do główych dwóch rzeczy: cmentarza na którym mieści się grób rodziny zamordowanej w 2015 roku przez rosyjskiego żołnierza, a następnie położonego wysoko w górach byłego sowieckiego ośrodka dla młodzieży. ZAPRASZAM!

To jest najlepszy dzień dotychczasowego pobytu w Armenii! Wysoko w górach dotarliśmy do Sarahart – małego, egzotycznego miasteczka żywcem wyjętego ze starych, radzieckich seriali. A tam wbiliśmy na chatę do miejscowych, gdzie piliśmy kawę, czytano nam wiersze po ormiańsku oraz grano na pianinie Chopina! Potem zaliczyliśmy małą przepychankę z dzieciakami sępiącymi pieniądze. ARMENIA RZĄDZI!

Powoli żegnamy się z Alawerdi gdzie idziemy na opuszczony basen i boisko piłkarskie. Po drodze spotykamy niesamowitą Laurę i jedziemy wysoko w góry, aby zobaczyć praktycznie opuszczone miasteczko. Następnie ruszamy ku jezioru Sewan, gdzie pojedziemy zobaczyć budynek, za który Stalin posłał jego architektów na 15 lat do gułagu. ARMENIA TO STAN UMYSŁU!

To będzie najbardziej depresyjny odcinek z Armenii: pełen deszczu, szarości, smutku i rozpierdolu. WSZECHOBECNEGO OGROMNEGO ROZPIERDOLU! To oznacza jedno: postanowiliśmy objechać jezioro Sewan!

Rozpiera mnie duma, bo to 8 odcinek z Armenii. 8 i jednocześnie ostatni. Armenia to kraj, w którym na każdym kroku ktoś co chwila zakazuje nagrywania czy fotografowania. Więc wszystko trzeba robić potajemnie, np. z przyczepionego gdzieś do biodra GoPro! W tym odcinku będzie i metro w Erywaniu, będą cudowne ujęcia z drona, będzie również podsumowanie wyprawy.




skomentuj
kategoria: wideo, wyprawy tagi: , , , , , , , , , , ,








armenia: matka armenia




Matka Armenia by Dawid Markoff




skomentuj
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: , ,








armenia: jezioro sewan




Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff

Jezioro Sewan Armenia by Dawid Markoff




skomentuj
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: , , ,








armenia: laura




Laurę poznaliśmy w Alaverdi. Zagadała do nas myśląc że jesteśmy z Francji. Gdy się okazało że z Polski, strasznie się ucieszyła. Zaczęła nas częstować cukierkami i opowiadać, że pomimo swojego wieku, jest bardzo wysportowana i pełna życia. Spytała czy może zrobić nam zdjęcie. Zgodziliśmy się. Potem zaproponowała… wspólne selfie. No to je sobie zrobiliśmy.

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Ludzie w Armenii to dwie twarze: duże miasta to jakaś trudna do opisania złość na twarzach – gdy się człowiek do nich uśmiecha, odpowiadają wzrokiem seryjnego mordercy. Małe miasteczka to totalna odwrotność: ludzie krzyczą z drugiego krańca ulicy „hello”, dzieci z daleka w parku machają, ludzie zagadują sami na ulicy, zaczynają opowiadać różne historie, chcą zapraszać do siebie… Armenia do przedziwny kraj!




skomentuj
kategoria: cyfrowo, osobowości, wyprawy tagi: , ,








armenia: alaverdi i jezioro sewan




Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff

Armenia Alaverdi Sewan by Dawid Markoff




skomentuj
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: , , ,








armenia: sarahart




Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff

Sarahart Armenia by Dawid Markoff




skomentuj
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: , ,








armenia: rodzina awetisjanów




To miejsce, które musieliśmy odnaleźć. Po prostu musieliśmy!

12 stycznia 2015 roku w Giumri znaleziono ciała rodziny Awetisjanów. Sześć psób miało rany postrzałowe, natomiast jedna osoba, półroczny chłopiec, nosił na ciele ślady siedmiu pchnięć ostrym narzędziem, którym okazał się być bagnet od rosyjskiego karabinu szturmowego. Ormiański Komitet Śledczy jako podejrzanego wymienił Walerija Permiakowa, rosyjskiego żołnierza stacjonującego w rosyjskiej 102 Bazie Wojskowej. Permiakow podobno opuścił bazę wcześniej i nie było z nim kontaktu.

Rodzina Awetisjanów by Dawid Markoff

Faktycznie uciekł z bazy z bronią. Do mieszkania rodziny wtargnął, bo jak powiedział, chciał się napić wody. Po ucieczce z miejsca zdarzenia skierował się w stronę granicy z Turcją, gdzie został zatrzymany przez rosyjską straż graniczną. W wyniku tych wydarzeń doszło do spontanicznych demonstracji w Giumri i Erywaniu, w trakcie których domagano się oddania Permiakowa pod armeński wymiar sprawiedliwości oraz wycofania wojsk rosyjskich z Armenii. W sierpniu 2016 roku Permiakow został skazany na dożywocie za siedem morderstw przez sąd armeński, który zebrał się na terenie rosyjskiej bazy. Karę obecnie odbywa na terytorium Rosji w miejscu utajnionym przez władzę tego kraju.




skomentuj
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: ,








menu




informacje
wyprawy na wschód i nie tylko




najnowsze wpisy







kategorie







archiwum bloga










moje rzeczy




portfolio fotograficzne
grey - fotografia czarno biała
fudoff - fotografia kulinarna
instagram
youtube
facebook



Zasubskrybuj mój kanał na Youtube. Znajdziesz na nim filmy z moich wypraw, dzienne vlogi, a wkrótce filmy backstage z sesji fotograficznych.










Byłem w miejscach, które jeszcze do niedawna były okupowane przez rosyjskie wojska. Widziałem masowe groby oraz straszne zniszczenia. Nigdy tego nie zapomnę!. Zobacz→









Pełna kontrastów Łotwa. Zarówno na zdjęciach jak i w 6 odcinkowej serii vlogów. Zobacz→









Razem z Robertem Danielukiem zaliczyliśmy nasz debiut reżysersko-operatorsko-montażowy! Zrobiliśmy teledysk do piosenki Natki i Wojtka Jabłońskiego (zespół Kult)! Zobacz→









Kinga Cymerman przed moim obiektywem w minimalistycznej sesji beauty! Zobacz→









Z jednej strony piękna, a z drugiej niesamowicie abstrakcyjna Armenia. Wyprawa tak szalona, że nie da się jej opisać w kilku zdaniach. Zobacz→









Niesamowity budynek LEGO House i maluteńkie, ale urokliwe Billund. Do tego położone niedaleko portowe miasto Vejle z przedziwną architekturą. Zobacz→









Sesja zdjęciowa do kampanii „Ogródki ze smakiem” organizowanej przez Electrolux. Niesamowicie pozytywna i pełna energii Jagna Niedzielska! Zobacz→









Wykonałem kilka zdjęć do najnowszej książki Marty Grzebyk z Krytyki Kulinarnej. Okładka + przekładki. Jak zawsze w super ekipie ze Studia Odczaruj Gary! Zobacz→









Mój drugi raz w tym roku na Ukrainie. Tym razem położony 20km od granicy z Federacją Rosyjską Charków! Zobacz→









Bergen to drugie największe miasto w Norwegii. Co trzeci mieszkaniec jeździ tu Teslą, a cheesburger kosztuje 16zł. Zobacz→









Betonowa Podgorica, górzysty i deszczowy Zabljak czy nadmorskie Tivat, Budva i Kotor. Czarnogóra jest piękna, ale i bardzo dzika. Zobacz→









Lato i szybki wypad do Kijowa na przetestowanie covideowych paszportów! Upalnie, słonecznie., intensywnie! Zobacz→










Władysławowo, Jurata, Jastarnia, Chałupy, Muzeum Figur Woskowych, deszcz, wiatr, diabelskie koło, roller coster... Przeczytaj→










Album Polaroids to mój hołd złożony fotografii natychmiastowej. Dla mnie osobiście najfajniejszemu okresowi w mojej przygodzie z fotografią. Zobacz→










Sesja zdjęciowa z Kingą i Agnes w bieliźnie God Save Queens!. Zobacz zdjęcia→










Durres i Tirana - dwie twarze chaotycznej i szalonej Albanii. Zobacz i przeczytaj relację→










Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→










Reklamowa sesja zdjęciowa do magazynów Viva! Oraz Uroda Życia. Zobacz zdjęcia→










Ada i Aleks do sierpniowego wydania Digital Camera Polska. Tu w wersji reklamowej - rozszerzonej o elementy graficzne. Zobacz zdjęcia→










Sesja zdjęciowa z modelem i modelkami dla Diamond Dust do kolekcji wiosna/lato 2018. Zobacz zdjęcia→










Piękne Karolina i Lila na zdjęciach, które wykonałem dla Rimmela do kampanii Fake or Real. Zobacz→










Dwa dni pełne zdjęć. Najpierw Reduta Banku Polskiego i 12 dziewczyn, a następnie Studio Czarnobyl i fotografia produktowa. Zobacz→










Kilka polaroidów wykonanych podczas zdjęć do sierpniowego numeru Digital Camera Polska. Zobacz→




© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone