
Klasycznie już wrzuciłem trzy galerie z Moskwy na Grey. Wszystko oczywiście tylko i wyłącznie w odcieniach szarości! Zapraszam do oglądania:
kategoria: cyfrowo, pierdupierdu, wyprawy tagi: moskwa, rosja, x100s
Środa.
#ruexit, czyli dziś opuszczamy Moskwę, opuszczamy Rosję. Strasznie chciałbym tu jeszcze zostać, najlepiej kolejny tydzień. Spodobało mi się. Faktycznie mogliśmy przyjechać tu trochę wcześniej, może w październiku. Chyba jednak najbardziej chciałbym zobaczyć Moskwę latem! To jakiś plan na przyszłość.
Pakujemy się, zdajemy mieszkanie i ruszamy na dworzec kolejowy, aby zostawić plecaki w przechowalni. Potem plan jest prostu: pojechać pod budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a potem pożegnać się z Placem Czerwonym. Jest pochmurnie i chłodno, rano prószył śnieg. Niestety nic już po nim nie zostało.
Spacerujemy, robimy jeszcze kilka zdjęć. Rosyjski MSZ jest przeogromny, robi wrażenie! Potem jakieś magnesiki, naklejki z symboliką CCCP i powoli ruszamy na pociąg, którym dostaniemy się na lotnisko.





Jak jedziemy pociągiem, ponownie zaczyna prószyć śnieg. Na lotnisku jeszcze biegiem do kiosku po rosyjskie wydanie Vogue (to już klasyka jak jestem na wschodzie) i do samolotu. Ten przez opady śniegu ma lekkie opóźnienie – siedzimy w nim na płycie lotniska, a służby odgarniają szybko rosnącą warstwę śniegu. Potem polewają skrzydła. W końcu startujemy. W samolocie bajeruje mnie siedząca obok Chinka… Spoko, jest z kim pogadać po angielsku.
Niecałe 2 godziny i lądujemy w Warszawie.
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: moskwa, rosja, x100s
Wtorek.
Cholera, dziś pogoda nie rozpieszcza – od rana leje deszcz. Ciężko w taką pogodę zwiedzać miasto, tak więc podejmujemy z Robertem jedyną słuszną decyzję: uderzamy do moskiewskich sklepów z winylami! Tak, poszukamy jakiejś dobrej muzyki.
Jako pierwszy odwiedzamy Vinyl Record Store DiG. Tam kupuję 3 płyty – rosyjski ambient, trochę nujazzu i coś w klimatach down tempo. Jest dobrze. Potem czas na Vinyl Market. Ten okazuje się prawdziwym hitem! Ukryty gdzieś w bocznej uliczce Moskwy w małej piwnicy pomiędzy dwoma blokami okazuje się prawdziwą perełką. Spędzamy w nim chyba z 3 godziny – przeglądamy miliony płyt, wiele odsłuchujemy… Jesteśmy tu tylko my i sprzedawca. Kupuję aż 7 płyt, głównie z lat 70 i 80. Teraz żałuję, że nie kupiłem ich jeszcze więcej! Naprawdę. Zwłaszcza, że ceny wielu były naprawdę niskie. Łącznie do Polski wrócę z 10 winylami. #najlepiej, jest spora radość.

Przed kolejnym wyjazdem zapoznam się o wiele wcześniej z lokalną sceną muzyczną! Obiecuję to sobie już teraz, pakując płyty do sklepowej reklamówki razem z ich wlepkami.
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: galaxys8, moskwa, robert danieluk, rosja
Poniedziałek.
Moskiewski Uniwersytet Państwowy im. Michaiła Wasiljewicza Łomonosowa, czyli taki Pałac Kultury i Nauki do potęgi. Największy i najbardziej znany uniwersytet w Rosji, otwarty 25 stycznia 1755, założony przez cesarzową Elżbietę Piotrowną. Jest naprawdę spory i gdy się pod niego podejdzie to robi spore wrażenie. Nam się niestety nie udało wejść do środka – trzeba było mieć legitymację lub przepustkę. Trudno.










Moskiewski Iron Man, czyli pomnik Gagarina. 40 metrowy monument z tytanu wzniesiono w lipcu 1980, według projektu rzeźbiarza Pawła Bondarenko. Gagarin prezentuje się w skafandrze kosmicznym, z wzniesionymi ramionami. Jego postać zdaje się wzbijać w powietrze.


kategoria: cyfrowo, różne tagi: moskwa, rosja, x100s
moskwa, na powierzchni i ponownie pod powierzchnią

Chwila przerwy w zwiedzaniu moskiewskiego metra. Wyjeżdżamy na powierzchnię… do McDonaldsa na Big Tasty. A potem ponownie pod ziemię… Dziś niedziela, więc metro na niektórych odcinkach jest prawie puste. Czasami siedzą przed nami ładne Rosjanki, a czasami jakieś przedziwne osobniki.


kategoria: mobilnie, wyprawy tagi: dawid markoff, galaxys8, moskwa, robert danieluk, rosja
Niedziela.
Dziś jak górnicy, cały dzień pod ziemią. Taki jest plan – moskiewskie metro! Zwłaszcza, że pada dziś deszcz, więc zejście do podziemi dobrze nam zrobi. Mamy papierową mapę metra, mamy zaznaczone najfajniejsze stacje… Trochę pojeździmy!

Moskiewskie metro jest pierwszym systemem metra oddanym do użytku w Rosji (otwarto je 15 maja 1935 roku). System składa się z 12 linii. Jego długość wynosi 333 kilometrów, na których znajduje się 200 stacji. Metro należy do najbardziej obciążonych systemów metra na świecie. Codziennie korzysta z niego średnio 7,1 miliona pasażerów.
Metro wyróżniają przede wszystkim stacje, których część uważana jest za wzorcowy przykład architektury socrealizmu (44 z nich zostały zaliczone do obiektów dziedzictwa kulturowego Rosji).





Pierwszy projekt moskiewskiego metra powstał w 1901. Do wybuchu I wojny światowej powstały także inne, nowe projekty budowy metra w Moskwie.
Pierwszą linię moskiewskiego metra uruchomiono 15 maja 1935 i przebiegała ona od stacji Sokolniki do stacji Park Kultury z odgałęzieniem do stacji Smolenskaja (to odgałęzienie to linia Arbackaja przedłużona do stacji Kijewskaja, przechodząc przez rzekę Moskwę po moście).
W latach 1957–1992 metro nosiło imię W.I.Lenina. Wcześniej jego patronem był Łazar Kaganowicz.













Ciężko się te stacje fotografuje – na każdej panuje inne oświetlenie. Jedne są po prostu żółte, inne chłodne, część jasna, a część pozbawiona jaśniejszego światła…




Mnie tu najbardziej przytłaczają odległości przejść pomiędzy stacjami poszczególnych linii metra. Często idzie się ogromnymi tunelami, które są jednocześnie schronami atomowymi, pokonując dziennie naprawdę spore odległości na nogach. Co chwila jedzie się również ogromnymi schodami w górę/dół. I tak co chwila.




Dla mnie metro na wschodzie ma niesamowity klimat. Mińsk, Kijów, Moskwa… wszędzie czuć ten sam zapach. Nie jest to smród, nie zrozumcie mnie źle. To po prostu taka charakterystyczna mieszanka smarów, paliwa, może jakiegoś brudu, wieku tych stacji… Gdy czuć go na zewnątrz to wiadomo, że gdzieś w pobliżu jest wejście do metra. Niesamowite.

W Moskwie oprócz powszechnie znanej i bardzo rozbudowanej sieci metra istnieje też drugie, całkowicie niezależne od tego pierwszego. Określane kryptonimem system D-6 (Д-6) zaś od publikacji w 1992 w czasopiśmie „Ogoniok” bardziej znane jako Metro-2. Składa się prawdopodobnie z trzech linii tylko do użytku aparatu władzy i wojska.
kategoria: cyfrowo, wyprawy tagi: moskwa, rosja, x100s
menu
o mnie
wyprawy na wschód i nie tylko
najnowsze wpisy
- doha, lotnisko
- hong kong 3
- hong kong 2
- hong kong, sai wan swimming shed
- hong kong, victoria peak
- hong kong 1
- wietnam, saigon 3
- wietnam, jest dobrze!
- wietnam, saigon 2
- wietnam, pałac zjednoczenia
- wietnam, nocny saigon
- wietnam, jest super!
- wietnam, saigon 1
- wietnam, hoi an
- wietnam, cmentarz w an bang
- wietnam, da nang
- wietnam, tam coc
- wietnam, w drodze do tam coc
- wietnam, sa pa 2
- wietnam, fansipan
- wietnam, sa pa 1
- wietnam, muzeum wojny w hanoi
- wietnam, hanoi 3
- hanoi, justynka
- wietnam, hanoi 2
- wietnam, hanoi 1
- czas wracać… czas na wietnam
- gdynia orłowo
- displate black friday
- koniec świata
kategorie
- abstrakcje
analogowo
backstage
Bez kategorii
chłopaki
cinemagraph
cyfrowo
dziewczyny
kulinarne
miejsca
mobilnie
osobowości
panoramy
pierdupierdu
polaroid
poradnik
portfolio
przedmioty
publikacje
różne
wydarzenia
wyprawy
archiwum bloga
moje rzeczy
portfolio
instagram
youtube
tiktok
moja muzyka
pogadajmy podcast


Moje muzyczne alter ego! Na platformy streamingowe trafił właśnie mój drugi album muzyczny! 40 minut muzyki, 14 utwórów + bonus. Wpadnij, odsłuchaj i podaj dalej (album dostępny jest równie na Apple Music i Youtube Music):

Jako że to blog, to mam tu również klasyczne blogowe wpisy, w których pokazuję moje codzienne życie: sesje zdjęciowe, wyprawy i tym podobne rzeczy. Wszystko mobilnie, ze smartfona:

Jeżeli spodobały ci się moje materiały na Youtube lub zdjęcia, postaw mi kawę - będzie mi naprawdę niezmiernie miło:


Chyba najbardziej niesamowite miasto świata - nie do okiełznania w trzy dni. Starałem się jednak jak mogłem!. Zobacz→


Wietnam totalnie mnie zaskoczył - wyobrażałem go sobie całkowicie inaczej. I zakochałem się w nim a Saigon po tygodniu traktowałem jako swoje miasto!. Zobacz→


Fajna sesja z Marysią w centrum Warszawy. Kilka ciekawych stylizacji i dobrych kadrów + część wykonana w studio. Zobacz→


Kilka fajnych stylizacji, Kasia i Warszawa. Szybka streetowa moda bez kompromisów. Zobacz→


Kilka dni na Podlasiu. Najchętniej spędziłbym tam z miesiąc, ale na chwilę obecną musi mi wystarczyć i to. Ale jeszcze tam wrócę! Zobacz→


Stylizacje, lookbooki, kolorowe tła i oczywiście niesamowita Klaudia. Zobacz→


Świetna studyjna sesja z Gabrysią. Kilka świetnych stylizacji + dobry klimat. Zobacz→


Dużo stylizacji, fajne studio BAJKA i oczywiście Kasia, z którą zawsze fotografuje mi się wspaniale! Zobacz→


Piekielnie upalna Turcja, ale bardzo fajna. Trochę zdjęć i trzy filmy na Youtube! Zobacz→


Bardzo doświadczone Sarajewo, jeszcze bardziej doświadczony Mostar i serbska Banja Luka. Zakochałem się w Bośni! Zobacz→


Globalna sesja zdjęciowa dla XIAOMI! Producentem OnlyOnly, agencją odpowiedzialną za całość GONG. Ogromna duma! Zobacz→


Genialny miesięczny pobyt w Tajlandi. Wigilia w klubie drag queen, sylwester na tajskim boksie dla lokalsów... i wiele, wiele więcej! Zobacz→


Absolutnie niesamowite Kosowo - całkiem inne, niż się go spodziewałem. We wpisach zdjęcia jak i vlogi.. Zobacz→


Estonia nieodkryta! Byłem w miejscach, o których pewnie nawet nie słyszeliście. Ja się w tym kraju zakochałem!. Zobacz→


KIedyś fotografowałem również na klasycznych negatywach, a głowę miałem pełną przedziwnych pomysłów. Zobacz→


Niesamowite Uzbekistan i tadżykistan. Duszanbe, Chiwa, Buchara czy Samarkanda. A wszystko doprawione krótkim pobytem w Abu Dabi. Wszystko na zdjęcich i we vlogach. Zobacz→


Od pięknych rejonów, poprzez skaliste miasto, po totalny rozpierdol Neapolu. W tej serii vlogów jak i na tych zdjęciach pokażę Wam pełen przekrój tego niesamowitego kraju! Zdjęcia i vlogi. Zobacz→


Byłem w miejscach, które jeszcze do niedawna były okupowane przez rosyjskie wojska. Widziałem masowe groby oraz straszne zniszczenia. Nigdy tego nie zapomnę!. Zobacz→


Wykonałem kilka zdjęć do najnowszej książki Marty Grzebyk z Krytyki Kulinarnej. Okładka + przekładki. Jak zawsze w super ekipie ze Studia Odczaruj Gary! Zobacz→


Kinga i Agnes we wspaniałej bieliźnie God Save Queens. Na Instaxach. Zobacz zdęcia→
© Dawid Markoff
Wszelkie prawa zastrzeżone
![]()